Życiowo

Zmiana potrzebna od zaraz

Trochę się tego obawiałam i niestety okazało się prawdą. Zdecydowanie łatwiej jest stworzyć stronę (szczególnie jeśli robi się to za pomocą kursu Kasi Aleszczyk) niż utrzymać go w nienaganniej formie i z regularnością wpisów. To zawsze była moje pięta achillesowa. Jest to cecha, z którą staram się walczyć, zobaczymy do czego doprowadzi mnie kolejna runda.

Niestety, czym dłużej człowiek zwleka z pewnymi kwestiami, tym trudniej jest się za nie zabrać. Ale koniec blogowego lenistwa (przynajmniej mam taką nadzieję). Wiele kwestii wymaga jeszcze dopracowania, ale po narzuceniu na siebie pewnych ram i założeń pozostaję pełna optymizmu.

Zmiana jest niezwykle ważną częścią życia. Nieraz możliwe, że zbyt mocno jej szukam, ale jestem przekonana, że lepiej jedna zmiana za dużo, niż jej brak. Potrzebuję ich jak powietrza, od tych najprostszych, jak przemeblowanie w pokoju, czy nowa fryzura, do tych trudniejszych, jak zmiana pracy. Właśnie z nowym rokiem nastała ta duża zmiana, porzuciłam “ciepłą posadkę na etacie” żeby zmierzyć się z nowymi wyzwaniami. Czy boję się tej zmiany? Oczywiście! Porzucenie stabilności i rzucenie się na nowe nieznane wody trochę przeraża. Ale z drugiej strony kiedy jak nie teraz, kto jak nie ja. Największe moje szczęście i siła tkwi w tym, że mam w swoim otoczenieniu ludzi, którzy we mnie wierzą i mogę liczyć na ich wsparcie.

Patrząc na to zupełnie obiektywnie, co najgorszego może się stać w tej sytuacji? Będę musiała wrócić na etat. A w swoim życiu zawodowym wykonywałam już tyle różnych rzeczy, że “ja jestem kobieta pracująca – żadnej pracy się nie boję” (cytując za moją ulubioną postacią z serialu “Czterdziestolatek”). Gorsze z mojej perspektywy byłyby wyrzucanie sobie za kilka lat, że nie spróbowałam spełniać swoich marzeń.

Tak więc ruszam wprowadzać zmiany. Niektóre będą widoczne i tutaj, a o innych chętnie porozmiawiam przy kawie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *